Moby PorcelainAutor: Moby
Tytuł oryginalny: Porcelain: A Memoir
Tłumaczenie: Helena Marzec
Rok wydania: wrzesień 2018
Oprawa: twarda
Liczba stron: 456
Format: 15.1×23.3 cm
Numer ISBN: 978-83-65830-40-1
Kod paskowy (EAN): 9788365830401

Uderzająco urokliwa, zabawna i poruszająca opowieść o drodze z biednych przedmieść i wyobcowania do życia pełnego piękna, marności i niespodziewanego sukcesu na klubowej scenie Nowego Jorku lat 80. i 90., autorstwa jednego z najciekawszych, kultowych muzyków naszych czasów.

Moby nie miał szans przebić się jako DJ i muzyk na nowojorskiej scenie klubowej z wielu powodów. To był Nowy Jork klubów Palladium, Mars, Limelight czy Twilo, Nowy Jork niepohamowanego, napędzanego narkotykami hedonizmu w tętniących muzyką klubach, w których muzyka taneczna nadal była w dużej mierze undergroundowa, popularna głównie wśród Afroamerykanów i Latynosów. Moby zaś był biednym, chudym, białym chłopakiem z Connecticut, do tego gorliwym chrześcijaninem i abstynentem. Nie raz miał doświadczyć, jak to jest być opluwanym i żyć za tyle, co nic. Ale być może był to ostatni dobry moment dla artysty, by żyć za tyle, co nic w Nowym Jorku, epoka AIDS i cracku, ale i wściekle imprezowego kulturalnego podziemia. W końcu odnalazł swoją drogę, choć nie bez zakrętów. Sukces jednak nie przyszedł łatwo: prowadził do pożałowania godnych, choć z perspektywy może i śmiesznych nadużyć, a przede wszystkim był ogromnie ulotny. I tak pod koniec dekady, Moby rozważał zakończenie kariery i reszty swojego życia, a uczucia włożył w – jak wtedy sądził – swój łabędzi śpiew, pożegnanie z tym okrutnym światem, album, który okazał się początkiem zdumiewającego nowego etapu, sprzedany w wielu milionach egzemplarzy „Play”.

Wielkoduszna, ale i bezlitosna w odsłanianiu zaginionego świata „Porcelain” jest zarazem kroniką miasta i czasu, jak i osobistą historią poszukiwania swojego miejsca w czasie największych napięć, ale i radości w życiu, kiedy jesteśmy zdani na siebie i na siebie liczymy, nie mając pojęcia, jaki będzie finał i żyjemy w szczerym strachu, że jeden fałszywy krok strąci nas na sam początek gry. W głosie Moby’ego pobrzmiewają: szczerość, inteligencja, ale przede wszystkim, niepohamowana pasja do muzyki, która pomogła mu nawigować przez naprawdę wzburzone morza.

„Porcelain” to opowieść o sukcesie, porażce, miłości i nienawiści. Opowieść o znajdywaniu swoich ludzi, swojego miejsca, o poczuciu, że tracimy jedno i drugie, gdy nagle, gdy już myślimy, że to koniec, z głęboko zasłużonej desperacji rodzi się arcydzieło. Jako portret artysty z lat młodzieńczych, „Porcelain” jest arcydziełem sama w sobie, zasługującym na miejsce na ciasnej półce ze wspomnieniami muzyków, który odmalowują nie tylko scenę, ale całą epokę, i mówią coś uniwersalnego o naturze ludzkiej. Czas wcisnąć „Play”.

Doskonale skomponowane wspomnienia, śledzące podróż Moby’ego od mieszkania w opuszczonej fabryce w Connecticut do grania w najlepszych klubach w Nowym Jorku i Europie. ….”Porcelain” czyta się jak osobistą medytację o różnych przeciwnościach, które Moby godził przez 50 lat swojego życia: wiarę chrześcijańską i hedonistyczną passę; głód sławy i skrytą osobowość; szacunek dla ambicji i głęboką wiarę w łut szczęścia. Ta książka to także czuła oda do Nowego Jorku, którego już nie ma.

Los Angeles Times

W równej mierze portret dolnego Manhattanu późnych lat 80. i 90 i opowieść o dojrzewaniu obrazoburczego artysty; te szorstkie, szczere wspomnienia zafascynują liczne grono fanów tego artysty muzyki elektronicznej.

People

”Porcelain” barwnie odmalowuje konkretne miejsce i czas—Nowy Jork lat 90. Jest też autoportretem autora, niestroniącym od ekstremów. Jednocześnie jest idealną stopklatką śródmiejskiego Nowygo Jorku ery Dinkinsa i wczesnego Giulianiego, gdy nad miastem unosiło się więcej kochanego zaduchu lat 70. i 80, niż pamiętają to niektórzy z nas.

New York Observer

Wciągający.

Rolling Stone

Wspomnienia gwiazd rocka rzadko dorównują oczekiwaniom, ale… „Porcelain” jest wyjątkiem. Dorównuje „Dziewczynie z zespołu” Kim Gordon i kilku innym publikacjom z ostatnich kilku lat nie tylko jako przenikliwe spojrzenie na muzyczną biografię, ale i społeczne i kulturalne okoliczności, które ją ukształtowały. Jest na zmianę autoironiczna, zabawna i poruszająca.

Chicago Tribune

”Porcelain” Moby’ego jest wciągającą opowieścią o dojrzewaniu, osadzoną w brudnym, niebezpiecznym Nowym Jorku lay 90., który tak uwielbiał ten muzyk i DJ. Zabawna, szczera i bezpretensjonalna.

San Francisco Chronicle

Zabawnie niekoloryzowana… Kolejna pozycja godna uwagi w szeregu dobrze napisanych wspomnień współczesnych muzyków, na której to liście znaleźli się tacy, jak Elvis Costello, Patti Smith i Carrie Brownstein.

Kirkus Reviews

List miłosny do pełnego chaosu Nowego Jorku lat 90. … Proza Moby’ego jest uczciwa, pełna dystansu do siebie samego i zgryźliwego humoru, a kiedy słychać muzykę, lśni ożywczymi emocjami.

Publishers Weekly, wyróżnienie

Dekada z życia Moby’ego, która upłynęła głównie w zrujnowanym, niebezpiecznym, ukochanym Nowym Jorku lat 90., życia komicznie zatłoczonego, ordynarnego, zapijaczonego, wegańskiego, nieziemsko głośnego, pełnego śliny, spermy i swego rodzaju chrześcijaństwa; często, niespodziewanie poruszającego. Warsztat pisarski jest wspaniały, ożywiony zadziwiającym, ironicznym poczuciem humoru, które w jakiś szalony sposób pozwala to wszystko zrozumieć, Jego przodek Herman Melville byłby, jak sądzę, zarazem dumny i oburzony.

Salman Rushdie

Mówię z góry: Moby jest moim przyjacielem, ale nie miałem pojęcia, że jest tak wspaniałym pisarzem i gawędziarzem. „Porcelain” jest dla mniePo klasyczną i pięknie opowiedzianą bildungsroman: młody mężczyzna przybywa do miasta, by odnaleźć siebie. Moby opowiada historię swojej młodości, poszukiwania sensu i muzyki, ze wspaniałą jasnością, humorem i współczuciem. „Porcelain” jest także historią Nowego Jorku pewnej ery, Nowego Jorku, który tak naprawdę już nie istnieje, ale z radością odwiedziłem go tutaj ponownie, dzięki wyjątkowemu, fascynującemu spojrzeniu Moby’ego.

Jonathan Ames, scenarzysta, autor „Wake Up, Sir!”

Jedna z najzabawniejszych, najbardziej przystępnych książek, które można przeczytać o niegdysiejszym chrześcijaninie/alkoholiku, weganinie, twórcy muzyki elektronicznej. Przez wszystkie swoje wzloty i upadki, festiwale muzyczne w Danii i katastrofy na Barbadosie Moby zachowuje ciekawość świata, wdzięczność i zachwyt, co jest prawdziwym darem dla czytelnika: czuje się jak u siebie – albo przynajmniej tak samo nie na miejscu, jak narrator – w świecie rocka, rave’ów i klubów. U Moby’ego przemysł muzyczny wygląda tak, jak powinien: uwzględnia wszystkich, jest bezpretensjonalny, nie polega na podziałach i warstwach, a opiera się na radykalnej integracji. Muzyka nie powinna istnieć na innych zasadach.

Dave Eggers

Bez lukru, szczere, okrutne i zabawne – pięknie napisane wspomnienia Moby’ego to niezwykły akt odwagi. Pozwala nam wsiąść sobie na barana i towarzyszyć mu w pogoni za marzeniami przez nocne życie Nowego Jorku i europejską scenę klubową, a jego autoironiczne poczucie humoru i bezpośrednia natura każą wierzyć, że podróż będzie beztroska, a lądowanie miękkie. Dopiero gdy zacznie pędzić na spotkanie z ziemią zdajemy sobie sprawę, że z jego ramion przenieśliśmy się do głowy, w której autoironia okazuje się być nienawiścią do samego siebie przetykaną pędem ku samounicestwieniu. To naprawdę ponure miejsce—tego upadku nie da się nigdzie przeczekać, a Moby nie szczędzi nam żadnego szczegółu. Ale w być może jeszcze większym akcie odwagi, ani przez chwilę nie chowa się za maską cynizmu, nie oddala się od nadziei, a nawet niewinności, którą dają mu jego marzenia. Chciałbym, żeby moja twórczość była choćby w połowie tak szczera.

Paul Haggis

Szczera, zabawna, a czasem bolesna, „Porcelain” jest osobistym spojrzeniem na wycinek z życia. Ta książka udowadnia, że Moby pisze wspomnienia tak, jak muzykę: z pasją, precyzją i uczuciem.

Susan Orlean